Most Kierbedzia
Nie licząc mostu Zygmunta Augusta, był to pierwszy stały most w Warszawie. Przy jego budowie zastosowano, niezwykle jak na ówczesne czasy nowatorską, technikę kesonową. Pierwsze prace rozpoczęły się już w latach 40 XIX wieku. Wybudowano wtedy Nowy Zjazd, który miał połączyć plac Zamkowy z projektowanym mostem. Gdy jednak wiadukt był już praktycznie gotowy, w 1846 roku podjęto decyzję o zaniechaniu tworzenia samej przeprawy. Wkrótce jednak, Towarzystwo Rosyjskiej Kolei Żelaznej powróciło do tego pomysłu. Decyzja ta miała związek z budową zaplanowanej linii kolejowej, która miała łączyć Dworzec Petersburski z leżącym w okolicach dzisiejszego Dworca Centralnego, warszawskim Dworcem Wiedeńskim.
Budowa mostu ruszyła w 1859 roku. Początkowo miał to być most drogowo–kolejowy, jednak bardzo szybko stwierdzono, że budowa torów kolejowych w samym centrum miasta jest bardzo złym pomysłem i już w trakcie prac zmieniono projekt na most drogowy z torami tramwajowymi. Całą konstrukcję wzniesiono ze stali zlewnej. Sprawiała ona wrażenie wydłużonej stalowej skrzynki. Jezdnia z torem tramwajowym przechodziła między kratownicami. Początkowo wybrukowana była balami, jednak te okazały się być zbyt słabe na utrzymanie większych ciężarów i bardzo szybko zastąpiono je drobno kratowanymi płytami z żelaza. Kratki natomiast wypełniano dębową kostką. Sposób ten miał bardzo dużą wadę ponieważ kostka bardzo często wypadała, raniąc wpadające w nie końskie kopyta. W czasie drugiej wojny światowej, okazała się być również zgubna dla kół samochodu, w którym uciekali uczestnicy zamachu na „kata Warszawy” Franza Kutzere, przez co otoczeni dwaj bojownicy AK „Juno” i „Sokół” zostali zmuszeni do skoku w nurt rzeki, w rezultacie czego zginęli.
Nad ciągnącymi się wzdłuż jezdni kratami były także umieszczone, na wysięgnikach, ułożone z drewnianych desek chodniki. Most miał długość 475 metrów i był wzniesiony na sześciu przęsłach. Całkowita jego szerokość wynosiła 17,5 metra i znajdywały się na nim dwa tory tramwajowe. Jego głównym projektantem był rosyjski generał polskiego pochodzenia Stanisław Kierbedź.
Most ukończono w 1864 roku, niedługo po upadku Powstania styczniowego. Z tego też powodu ówczesna prasa raczej nie rozpisywała się na temat postępujących prac, zamieszczono jedynie krótkie wzmianki o terminie uroczystego otwarcia ukończonego już mostu. Dokonał go hrabia Fiodor Berg, który nie cieszył się zbyt dobrą sławą u Polaków ponieważ był głównym odpowiedzialnym za brutalne stłumienie Powstania oraz rozstrzelanie na stokach Cytadeli jego przywódców. W czasach zaborów, oficjalnie most nosił imię cara Aleksandra II, jednak potocznie był nazywany mostem Kierbedzia. Po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, nazwa ta została przyjęta jako oficjalna.
5 sierpnia 1915 roku, ok. godziny 6 rano, wycofujące się z Warszawy wojska rosyjskie, wysadziły dwa środkowe przęsła mostu. Jednak, na szczęście, nie zostały uszkodzone jego filary dzięki czemu bardzo szybko go odbudowano. Most przetrwał również bombardowania wojsk niemieckich w 1939 roku. Został jednak całkowicie zniszczony we wrześniu 1944 roku przez uciekające wojska niemieckie.
Po wojnie stwierdzono, iż cała konstrukcja była na tyle przestarzała, że nie zdecydowano się na kolejną jego odbudowę. Częściowo jednak wykorzystano ocalałe z wybuchu filary, i wzniesiono na nich, będący częścią Trasy W-Z, most Śląsko–Dąbrowski.